Po wymianie kilku miłych wiadomości z usłużnych, niespodzianie odezwał się do nas ktoś z prawdziwymi danymi! Imię, nazwisko, miejsce zamieszkania i tak dalej! Mimo tak szczegółowo wypełnionych rubryczek, mówiących nam o nim wszystko, bez ogródek zagadał, zaczynając wiele mówiącym tytułem: "SEX". Ech, trudno się było nie domyśleć tematyki... Raczej nie chodziło o łowienie rybek na mierzei wiślanej...
Więc przejdźmy do rzeczy. Pan, którego dalej nazywać będziemy Krzysiem (nie jesteśmy TAK perfidne. ;] ), zaczął od pytania, które zalicza się do intymnych:
" A czy lubisz SEX z nieznajomym? "
Ech, nie... wolę z wujkiem...
Dalsza część wiadomości była już w innym tonie:
" Pozdrowionka Buziaczki :*** "
Czyż to nie słodkie?
Odpowiedź była krótka i rzeczowa Jedziem!
" No ba! "
Z niecierpliwością i ogromnym podnieceniem czekałyśmy na ciąg dalszy. ;]
Kolejną wiadomością od Krzysia były urocze podziękowania za... "zaakceptowanie (??) i kolejne buziaczki. Bleee!
" No jasne, ja wszystkich akceptuję
muwahahahaha! "
Żeby nie poczuł się jakiś wyjątkowy!
No i kolejny atak:
" A co powiesz na SEX z nieznajomym...? "
Temat dnia... Więc:
" Chyba się powtarzasz, sexiku "
" Chyba tak :) Ale jestem głodny "sexu" "
Yhm... To wszystko wyjaśnia... Let's play:
" No właśnie widzę. Dawno musiałeś tego nie robić "
" Az tak dawno to nie. " - facet - i tak by się nie przyznał...
A teraz uderzenie z grubej (!) rury!
" No ale skoro proponujesz sex osobie, której nawet na oczy nie widziałeś... musisz być mocno zdesperowany. Ile masz cm? "
" Mam średniego " - Ale nie małego? Fantasta!
" Wstydzisz się podać " - Wcale nie podpuszczamy!
" A to jest tajemnica :))) " - czyli ma małego.
"Eeej, No! Chcesz ze mną się sexić a podać wymiarów nie możesz... " - wcale nadal nie podpuszczamy!
"To niech będzie niespodzianka :)))
Przepraszam muszę konczyć, dostałem telefon i potrzebny jest kierowca.
Jak wrócę to odezwę się. Pozdrowionka Trzymaj sie cieplutko Buziaczki :***:*****:* "
Taaa, już po dobranocce, grzeczne dzieci idą spać...
" Taaa, dyga się i tyle :d "
I poszedł. Intrygująca ta konwersacja przeciągnęła się aż na dzień następny, a potem zamilkł. Wydawało się, że nasza babska ciekawość go zwyczajnie wypłoszyła... Aż tu w głębokiej nocy:
" A dla czego, aż tak chcesz tego wiedzieć...?
Pozdrowionka Buziaczek :*** " - uczymy się rozmawiać po polski... BTW musiało chłopu zależeć...
" O_o " - jeah, ajm konfjust.
" A możesz jaśniej, bo nie rozumię? " HAHAhaHA! Brak słów!
" !شكالسلام عليكم صباح الخي "
" No jasne teraz to już wiem :))) " - udawał, że ma poczucie humoru...
" No widzisz. Zawsze to dobrze znać jezyki obce " - tak jest, drogie dzieci! Arabski to przyszłość!
" A możesz mi to przetłumaczyć...?
Pozdrowionka Buziaczki :*** " - FUJ NO! Pies by go trącał z tymi buziaczkami! BLE!
" A co mi dasz w zamian? " - Targujemy się!
" A co byś chciała...?
Buziaczek :*** " - KURWA, no!
" Ja bym chciała twego ciała " - a niech pomarzy...
" To jest nie możliwe :))) " - To po cholerę sam zaczynał?
" Dlaczemu? O_o
Chcesz ze mną uprawiać sex a nie możesz dać mi swego ciała? "
" A co byś z nim zrobiła...? " -...
" Sprzedała ruskim " - JEAH!
" Nie znam takiej zabawy? " - a ja wiem???
" Bo jesteś głupi "
" :))) " - jak się okazało, był to uśmiech przez łzy, bo uświadomiony o poziomie swojej elokwencji Krzysio, już nigdy się nie odezwał. Az do teraz.
Jaki z tego morał?
Nie dawaj dziecku korzystać z Internatu nawet, jak ma czterdzieści lat...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz